BODY ATTACK SOSY ZERO

Znienawidzony Greg Valentino

Wrzuć na FacebookWrzuć na BlipWrzuć na WykopDrukujPowiadom znajomegoShare

Data napisania/wstawienia: 27. Październik 2010 Dodane przez: KO Team
Co myślicie na temat tego maniaka Grega Valentino

Wywiad przeprowadzony przez Chrisa Shugarta.

Ludzie którzy idą na trening po to aby być coraz to bardziej szerokimi i silniejszymi postrzegani są jako szaleńcy. Normalni ludzie którzy nie trenują zastanawiają się co kieruje takimi zawziętymi kulturystami? Po co się męczą aby mieć wielki biceps czy lepsze mięśnie brzucha? Czy są oni opętani a może mają za niskie poczucie własnej wartości? Dla osób trenujący prawdziwymi szaleńcami są dopiero zawodowi kulturyści. Dlaczego ryzykują swoje zdrowie? Większość ludzi na świecie określa ich wygląd jako obrzydliwy. Może mają jakieś psychiczne problemy? Anomalie ciała? Małe penisy?

Ciekawe co na to by powiedział zawodowy kulturysta. Kto dla niego jest szaleńcem wszystkich szaleńców? Odpowiedź brzmi: Greg Valentino. Jeżeli nie znacie jeszcze tego gościa przyjrzyjcie się zdjęciom poniżej które w żaden sposób nie były zmieniane w Photoshopie.




Greg nie jest lubianym człowiekiem. W rzeczywistości jest to najbardziej znienawidzony człowiek w kulturystyce. Jeżeli wymienisz jego imię i nazwisko na forum internetowym to w odpowiedzi przeczytasz najczęściej takie komentarze jak „co za idiota, rujnuje swoje ciało Syntholem”, „czy on myśli że to wygląda dobrze?”, „czy on chce zrobić z nas bałwany?”, „to co robi jest po prostu śmieszne”, „to idiota który nie robi nic dobrego dla kulturystyki”, „Valentino umniejsza znaczeniu kulturystyki na całym świecie”.

Kiedy dowiedziałem się, że mam przeprowadzić dla magazynu Testosterone spotkanie z Gregiem Valentino nie wiedziałem co mam o tym myśleć. Miałem jeszcze większą pustkę w głowie gdy okazało się, że mam sam przeprowadzić ten wywiad. Jak widać nie lubię Grega Valentino pomimo tego, że nigdy nie zamieniłem z nim słowa na żywo. Właściwie to całkowicie się zgadzam z tym co o nim sadzą internauci i inni ludzie. Zastanawiałem się czy to w ogóle jest dobry pomysł, żeby przeprowadzać wywiad z tym człowiekiem. Z drugiej strony ciekawiło mnie co Greg ma do powiedzenia.

Jako stary student psychologii chciałem się dowiedzieć co motywuje ludzi do podjęcia takich szaleńczych rozwiązań. Mam tu na myśli osoby które mają wytatuowane całe ciało, powbijane kolczyki w skórę które razem ważą ponad 10kg, kobiety które poddają się operacjom powiększenia piersi do rozmiarów piłek plażowych. Uważam, że są to fascynujące przypadki. Co ciekawego o kulturystyce ma do powiedzenia największy szaleniec wśród szaleńców? Co go motywuje? A przede wszystkim czy Greg Valentino jest przyszłością kulturystyki której powinniśmy się bać a może jest wyrokiem śmierci dla niego bo „zaszedł” stanowczo za daleko tym co zrobił ze swoim ciałem?

Nadszedł czas aby się o tym przekonać.

Chris: Greg zostałeś aresztowany. Czy podczas naszej rozmowy nadal siedzisz w więzieniu?

Greg: Teraz nie ale owszem byłem w więzieniu. Miałem bardzo dużo problemów ale teraz jest już wszystko dobrze.

Chris: Słyszałem nawet plotki o Twojej śmierci.

Greg: Jest tak, każdy gada coś o mnie a większość oskarża mnie o zażywanie Syntholu. Nigdy nie używałem Syntholu. Brałem domięśniowo propionat i boldenon. Synthol działa tylko w jedną stronę, powiększa mięśnie. Natomiast kombinacja którą stosuje czyli propionat i boldenon przynosi podwójne korzyści. Z jednej strony olej powiększa mięśnie a testosteron daje ogóle i lokalne efekty. Używanie samego Syntholu to tak jakbyś używał zwykłego oleju albo przyjmował fałszywe sterydy bez żadnych ważnych składników. Więcej przez ten olej nie osiągniesz. Obecnie obwód mojej ręki równa się 68cm. Czy naprawdę myślisz, że mam tam 7 litrów oleju? Przecież to jest śmieszne. Gdyby tak było to bym tak nie wyglądał. Zobacz, ja już miałem 53cm w ręku zanim w ogóle dotknąłem sterydów.

Chris: Naprawdę?

Greg: Tak. Mam 40 parę lat. Przez 25 lat trenowałem bez zażywania jakichkolwiek sterydów. Kiedy zacząłem brać przez 6 lat moje ciało po prostu „eksplodowało”. Jeżeli natomiast chodzi o moje ręce to od zawsze byłem genetycznym szaleńcem. Kto widział moje zdjęcia z wcześniejszych lat ten wie, że nie ściemniam.

Chris: Pamiętam kilka zdjęć z lat osiemdziesiątych na których wyglądasz jak normalny kulturysta.

Greg: Na tych najwcześniejszych mam dopiero 20 lat. Byłem wtedy w lekkiej wadze i wygrałem kilka pokazów w mojej klasie wagowej. Wtedy miałem 45cm w ręku i ważyłem tylko 64 kilo. W tamtym czasie w ogóle nie wiedziałem co to są sterydy.

Chris: Dlaczego zacząłeś stosować sterydy po tylu latach?

Greg: Szczerze mówiąc to wielu ludzi mnie wyprzedziło. Oni trenowali tylko kilka lat i nagle byli gigantyczni a ja trenowałem przez długi czas, powoli przybierałem na masie. Inni pojawiali się z nikąd i od razu mnie wyprzedzali. Było to bardzo frustrujące. Wtedy pomyślałem, że też zasługuje na takie coś. Po 25 latach ciężkich treningów gdzie i tak wszyscy uważali, że biorę postanowiłem coś zmienić. Stwierdziłem, że zasługuje na coś lepszego.

Chris: Czy teraz bierzesz jakieś sterydy lub inne leki?
...
Lubisz Kulturystykę Online? Wesprzyj Nas! Zajrzyj na jeden z naszych sklepów:
Kulturystyka Online Sklep - Nasz oficjalny sklep. Znajdziesz tam wiele supli w niskich cenach!
Muscle Zone - Z kodem "KULT-B7" teraz wszystko 7% taniej!!

Zapraszamy również do śledzenia nas na: Facebooku oraz Instagram