Daniel Wilk w Kulturystyka Online
Martyna Kazmieczak w Kulturystyka Online




Wróć   Kulturystyka Online Forum > RÓŻNE > Offtopic
Odpowiedz
 
Narzędzia wątku
stare 10-12-2010, 21:03
Użytkownik
Super Expert
 
Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 1 156
Podziękował: 0
Dostał 0 razy "Dzięki" w 0 postach
Domyślnie RE: Emancypacja kobiet i równouprawnienie

No właśnie Piąteczka jest typową ofiarą kulturową :P ale to trzeba by mocno zagłębić się w kwestie genderu, żeby faktycznie niektóre sprawy zobaczyć takimi, jakie są naprawdę. Piąteczko, wizerunek kobiety, który tak kultywujesz nie narodził się wraz z narodzeniem pierwszej kobiety, został bardzo pieczołowicie wypracowany przez kulturę na przestrzeni wieków. Ja nie mówię oczywiście, że jest to zła rola i kiepski obrazek, gdyby nie to, że najczęściej nie jest wyborem kobiety, a jakimś oczywistym obowiązkiem narzucanym odgórnie przez społeczeństwo. To już tak mocno tkwi w naszej świadomości, że nie sposób iść do przodu. Przez to właśnie nie mamy i nie będziemy miały równych praw. Kobiety są przyzwyczajone do układu patriarchalnego, bo cóż...o matriarchacie zwykle się nie mówi.

No i denerwuje mnie jeszcze właśnie to: "Wiele kobiet nie chce burzyć patriarchalnego porządku. Wiedzą, że prace domowe wykonają lepiej, niż ich mąż." - gdyby mężczyźni, w procesie socjalizacji byli przygotowywani do opieki nad domem, tak jak to robi się w naszym przypadku, to nie byłoby mowy o tym, że "zrobię to za niego, bo on i tak zrobi to źle". Im jest to na rękę, oni nawet nie chcą się wysilić, żeby się nauczyć sprzątać. Bo zauważcie, że mimo iż kobieta pracuje, to nie uprawnia jej to do odejścia od roli domowej sprzątaczki i opiekunki. Więc nabyły dodatkową rolę publiczną, ale prywatna wciąż jest zarezerwowana tylko dla niej. Nie zajmuje się dzieckiem? Co od razu myślicie? No, wyrodna matka. Mężczyznom wolno o wiele więcej, choć podobno czasy się zmieniły.

A co do Twojej płciowości, do której jesteś tak przywiązana...ja nie wiem, to już pewnie zboczenie kulturoznawcze, ale nie mylcie płci biologicznej z płcią kulturową. Na świat przychodzimy z czystą kartką, to od miejsca, w którym się znajdziemy zależy jakie wzorce przejmiemy.
Chione jest offline  
Wrzuć na Facebook Wrzuć na Blip Wrzuć na Wykop Share
Odpowiedź z Cytatem
stare 10-12-2010, 23:09
Użytkownik
Expert
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Postów: 615
Podziękował: 0
Dostał 0 razy "Dzięki" w 0 postach
Domyślnie RE: Emancypacja kobiet i równouprawnienie

Po pierwsze, Choine, nie czuję się żadną ofiarą Kulturową też nie. Mam w swoim otoczeniu wiele wzorców i naprawdę mogłam sobie wybrać własną drogę. Uważam, że mamy równe prawa. W tych czasach kobieta może robić to samo, co mężczyzna. To jest kwestia wyboru. Przynajmniej w moich kręgach kulturowych i społecznych.
Piateczka jest offline  
Wrzuć na Facebook Wrzuć na Blip Wrzuć na Wykop Share
Odpowiedź z Cytatem
stare 10-12-2010, 23:15
Użytkownik
Super Expert
 
Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 1 156
Podziękował: 0
Dostał 0 razy "Dzięki" w 0 postach
Domyślnie RE: Emancypacja kobiet i równouprawnienie

Sformułowanie "ofiara kulturowa", zapewniam, nie zostało użyte w negatywnym znaczeniu. To było tylko stwierdzenie. No i pewnie wybrałaś własną drogę, ja tylko mówię, że te nasze wybory w dużym stopniu zależą od naszego wychowania - czyli od której strony wtłoczą cię w społeczeństwo.
I to, że kobieta może robić to co mężczyzna, nie znaczy, że mamy równe prawa.
Chione jest offline  
Wrzuć na Facebook Wrzuć na Blip Wrzuć na Wykop Share
Odpowiedź z Cytatem
stare 11-12-2010, 16:23
Użytkownik
Expert
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Postów: 615
Podziękował: 0
Dostał 0 razy "Dzięki" w 0 postach
Domyślnie RE: Emancypacja kobiet i równouprawnienie

Ja uważam, że mamy.
Moje najbliższe otoczenie jest skrajnie lewicowe... Dalsza rodzina jest konserwatywna. Dlatego u mnie to nie było narzucone.
Piateczka jest offline  
Wrzuć na Facebook Wrzuć na Blip Wrzuć na Wykop Share
Odpowiedź z Cytatem
stare 12-12-2010, 11:28
Użytkownik
Super Expert
 
Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 1 156
Podziękował: 0
Dostał 0 razy "Dzięki" w 0 postach
Domyślnie RE: Emancypacja kobiet i równouprawnienie

No póki kobiety, będąc na tym samym stanowisku co mężczyzna, będą zarabiać mniej, to nie wydaje mi się, żebyśmy miały równe prawa. To nie są pojedyncze przypadki. Zresztą jeśli pracodawca ma do wyboru kobietę, która być może będzie chciała zostać matką i mężczyznę to zgadnijmy, kogo wybierze?

Nie rozumiem, co do twoich wyborów ma skrajnie lewicowe otoczenie. Chyba nie do końca rozumiesz o co mi chodzi. Odsyłam do tekstów Judith Butler. Istnieje coś takiego jak performatywność płci. Nasze przekonania, działania, postawy i oczekiwania - wszystko to jest zakodowane kulturowo, choć może nam się wydawać, że jest naturalne i pierwotne. Kiedy wdrażają nas w kulturę nieustannie powielamy tylko kulturowe przyzwyczajenia, czy tego chcemy czy nie. Chodzi mi tylko o to, żeby nie iść w to ślepo a chociaż pozostać świadomym.
Chione jest offline  
Wrzuć na Facebook Wrzuć na Blip Wrzuć na Wykop Share
Odpowiedź z Cytatem
stare 12-12-2010, 15:49
Użytkownik
Super Expert
 
Zarejestrowany: Apr 2008
Postów: 978
Podziękował: 0
Dostał 0 razy "Dzięki" w 0 postach
Domyślnie RE: Emancypacja kobiet i równouprawnienie

A propos siły i sprawności fizycznej. Nie powinnyśmy tak umniejszać naszych możliwości. Silniejsze nie jesteśmy (chociaż to też zależy kogo z kim się porówna), ale wytrzymalsze i owszem i to często. Np. w pływaniu długodystansowym sportsmenka osiaga lepsze wyniki od sportowca, bo tu stricte nie liczy się siła, tylko wytrzymałość.
Kobiety, właśnie przez biologie, są odporniejsze na wycieńczenie i ból fizyczny. Mam tylko wrażenie, że wiele z nas lubi być tą wątłą i słabiutką, maskotką przy silnym i twardym mężczyznie.

Chione. Masz racje. Ale luknij jeszcze w pare miejsc takich jak te:
Pierwsza Księga Królewska 10, 1-13
Księga Estery 1, 9-19
Księga Estery 7, 7-8
no i non stop są potwierdzenia, że w zamierzchłych czasach to kobiety sprawowały funkcje kapłańskie, choćby ilość kobiet-prorokiń, kobiet-czarowników, etc o tym świadczy
np
Druga Księga Kronik 34, 22-23


Co do głosów męskich, że kobieta to nic, były (na szczęście) wyjątki, i to w XIX wieku :
kopiuje kawałki ze str czytelnia pwn :

John Stuart Mill ze szczególną energią upominał się o prawa kobiet.Czymś innym były jednak wystąpienia kobiet, posądzanych o stronniczość, a czym innym głos mężczyzny, uchodzącego za jeden z największych autorytetów moralnych swych czasów. Mill skierował walkę o prawa kobiet na drogę racjonalnych przemyśleń i działań. Dostarczył emancypantkom nie tylko logicznie uzasadnionych argumentów, ale z żelazną konsekwencją rozprawił się z krzywdzącymi je stereotypami,Najwięcej uwagi Mill poświęcił w nim nieuprawnionemu poczuciu wyższości i władzy mężczyzny nad kobietą:

[...] władza ta zakorzeniona jest w sercu każdej męskiej istoty będącej głową rodziny i wszystkich tych, co w przyszłości widzą się w posiadaniu tej godności. Żądza władzy u nich jest właśnie najsilniejsza, bo kto pragnie władzy, chce ją przede wszystkim wykonywać nad tymi, którzy go otaczają, z którymi mu życie płynie [...], a którzy gdyby byli niezależni od jego władzy, mogliby korzystać z tego, aby najczęściej sprzeciwiać się ich szczególnym upodobaniom.
Nie żałuje Mill gorzkich oskarżeć pod adresem mężczyzn:

Mężczyźni nie zadowalają się posłuszeństwem kobiet [...], nie zaniedbują niczego, żeby ujarzmić jej umysł. [...] Wszystkie kobiety od dzieciństwa [...] nauczone są nie mieć woli, lecz ulegać i ustępować woli obcej. Uczą nas imieniem moralności, że kobieta zobowiązaną jest żyć dla drugich [...], że ona chce tego: słyszy się, że powinna zaprzeć się sama siebie, żyć tylko uczuciem [...], które jej pozostawia mąż [...], albo dzieci, które między nią a mężczyzną tworzą nowy nierozerwalny spójnik.
Rozprawia się też Mill z utrwalonymi przekonaniami, iż natura określa rolę kobiet i wszelkie działania na rzecz zmiany ich sytuacji społecznej są z nią sprzeczne, podobnie jak z zasadami wiary chrześcijańskiej. Nie oszczędza kobiet, które uważają swój dotychczasowy stan za właściwy i niezmienny. Zwraca uwagę głębokie ich upośledzenie seksualne, w jego przekonaniu stan gorszy od niewolnictwa:

Rzadką jest rzeczą żeby poddany [...] był niewolnikiem każdej godziny i każdej minuty. [...] Poddany ma życie rodzinne, do którego pan rzadko się wtrąca. [...] Nie tak jest z żoną. [...] chociażby przykuta była do istoty najbrutalniejszej i tyrańskiej, choćby wiedziała, że jest przedmiotem jego nienawiści, że sobie upodobał dręczyć ją nieustannie, chociażby nie mogła stłumić w sobie uczucia głębokiej odrazy, brutal ten wymagać może, żeby się poddała najgorszemu poniżeniu [...], zmuszając ją, żeby się stała narzędziem zwierzęcej funkcji.
inicjując ponadto stosowną akcję parlamentarną.



Kociec cytatów.
Czyż nie fajny gość, i to jeszcze jak na tamte zatęchłe obyczajowościowo czasy?



nikitaka jest offline  
Wrzuć na Facebook Wrzuć na Blip Wrzuć na Wykop Share
Odpowiedź z Cytatem
stare 13-12-2010, 14:02
WC.
Użytkownik
Super Expert
 
Zarejestrowany: Nov 2009
Postów: 1 746
Podziękował: 0
Dostał 0 razy "Dzięki" w 0 postach
Domyślnie RE: Emancypacja kobiet i równouprawnienie

Czy nie sądzicie, że nie ma nic bardziej irytującego od fanatycznych feministek głośno krzyczących, że ich płeć jest pod każdym względem lepsza od męskiej? Prawie jest mi żal mężczyzn. Kiedyś aby udowodnić swoją męskość chodzili oni po drzewo do lasu, ładowali samochód i zarabiali na rodzinę. Teraz takich czynności się nie robi, a już na pewno nie potrzebuje się do tego mężczyzn. Teraz jest on kobietom potrzebny chyba tylko do zapłodnienia (wiem, że to skrajne podejście, ale za wkrótce tak to może wyglądać).

Oczywiście jestem za równouprawnieniem w sprawach np. zarobków. Równouprawnienie w tym przypadku to po prostu sprawiedliwość, więc domagajmy się jej.
WC. jest offline  
Wrzuć na Facebook Wrzuć na Blip Wrzuć na Wykop Share
Odpowiedź z Cytatem
stare 23-06-2011, 20:52
Użytkownik
Nowicjusz
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Postów: 37
Podziękował: 0
Dostał 0 razy "Dzięki" w 0 postach
Domyślnie RE: Emancypacja kobiet i równouprawnienie

Ja szanuję siebie, a to generuje obowiązek szanowania mnie przez innych. Jest mi dobrze z byciem kobietą. Tak samo jak Piąteczka, uważam, że rola matki i żony nie uniża w żaden sposób- wręcz przeciwnie- jest powodem do dumy. Lubię bardzo być na piedestale wśród mężczyzn (wyżej wspomniane pocałunki w rękę, otwieranie drzwi czy docenianie mojej urody). Myślę, że tym wszystkim wojującym feministkom tego zwyczajnie brakuje. Co do dziewczyn nazywających się sukami itd- no ich sprawa... częściej robią to dla żartu, a czy on jest smaczny czy nie to kwestia sporna i czy im to uwłacza- one musiałyby określić, widocznie nie. Podejście do spraw damsko-męskich to indywidualna kwestia.
xXxNiezabudkaxXx jest offline  
Wrzuć na Facebook Wrzuć na Blip Wrzuć na Wykop Share
Odpowiedź z Cytatem
stare 31-10-2011, 02:42
Użytkownik
Super Expert
 
Zarejestrowany: Aug 2008
Postów: 1 197
Podziękował: 0
Dostał "Dzięki" 1 raz w 1 poście
Domyślnie RE: Emancypacja kobiet i równouprawnienie

No pomijając już sam fakt że tutaj wróciłem po prawie rocznej przerwie :O Chciałem tutaj odrazu zaprotestować jako facet i krótko i zwięźle powiem dlaczego.

-Facet JEST tak samo potrzebny dziecku jak matka. I tutaj nie ma żadnego ALE. Nie więcej czy mniej, niektórzy odczuwają większą wieź z matką inni z Ojcem, ale oboje są tak samo potrzebni.
-Mówicie że kobiety są dyskryminowane bo WYBACZCIE! Prędzej to Mężczyzna zaczyna być dyskryminowanym bo dziecko zazwyczaj przyznane matce, kiedy rodzice się rozchodzą , nawet był taki przykład na yt że matka buntowała syna przeciw ojcu, a ojciec to nagrywał bez jej wiedzy i chciał użyć przeciw jej jednak sąd to olał -.0 na nagraniach są krzyki itp i jak matka wulgarnie odnosi się do kilkuletniego syna .. Mniej zarabiacie ? dziwne pracując w eleclerk zarabiałem z premią 1500zł a moja koleżanka bez tyle samo. zdaży się to sporadycznie żę kobieta zarobi mniej ale to tak samo działa w 2gą stronę tylko tego nie zauważacie. Tak samo jak odchodzicie na emeryture 5 lat wcześniej gdzie statystycznie żyjecie dłużej i zazwyczaj wykonujecie lżejsze prace. I wiem że teraz będzie szok no ale jak to lżejsze to nie prawda. A PRAWDA I PROSZĘ SIĘ NIE SPIERAĆ. Jako że wiadomo mężczyzna jest silniejszy (w większości przypadkach) to i wykonuję te prace np w kopalni czy kopie te rowy. Nigdy nie widziałem żadnej kobiety żeby jeździła z taczką gruzu na budowie czy coś w tym stylu, powiecie ok no ale przecież JEST gdzieś jakaś kobieta w kolni no dobrze ale jest ona jedna czy dwie i robi się z tego sensacje jako że mamy równouprawnienie może tam pracować jeśli tego chce i to lubi. A dążę do tego że niby chcecie tego równouprawnienie i dobrze macie je ale mając je dalej wam źle. Wszystko co może mężczyzna może i kobieta Są rzeczy w których lepsze są kobiety a są rzeczy w których lepsi są mężczyźni
Hardkorowe Brzmienie jest offline  
Wrzuć na Facebook Wrzuć na Blip Wrzuć na Wykop Share
Odpowiedź z Cytatem
Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów
BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony
Trackbacks are Wyłączony
Pingbacks are Wyłączony
Refbacks are Wyłączony
Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Odp. Ostatni post / autor
Paznokcie u kobiet. Mozarella Zdrowie i uroda 26 05-09-2011 19:20
Dzień Kobiet :) Fred Offtopic 27 10-03-2010 16:46
Dzień Kobiet ;) ash Offtopic 1 08-03-2010 19:21
kickboxing kobiet robo Inne dyscypliny sportu 10 31-07-2007 13:15
Dzień Kobiet Bryan Offtopic 12 14-03-2007 17:33

Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 11:18.
BODY ATTACK

Ostatnie obrazki

Kulturystyka: Newsletter
Powered by vBulletin® Version 3.8.7
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.
SEO by vBSEO
Tłumaczenie: vBHELP.pl - Polski Support vBulletin