Daniel Wilk w Kulturystyka Online
Martyna Kazmieczak w Kulturystyka Online




Wróć   Kulturystyka Online Forum > KULTURYSTYKA I SPORTY SIŁOWE > Inne dyscypliny sportu
stare 29-01-2007, 15:35
Użytkownik
Bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2006
Postów: 114
Podziękował: 0
Dostał 0 razy "Dzięki" w 0 postach
Domyślnie Fedor Emelianenko

Fedor Emelianenko

Wielokrotny medalista Rosji w sambo i sambo bojowym
Drużynowy mistrz Europy w sambo w roku 1999
Drużynowy mistrz świata w sambo bojowym w roku 2002
Indywidualny mistrz świata w sambo bojowym w roku 2002
Mistrz organizacji RINGS w roku 2002
Mistrz PRIDE FC w wadze ciężkiej od 2003 roku
Zwycięzca Pride Grand Prix w roku 2004


Fedor Emelianenko urodził się w 1976 roku jako drugie dziecko Olgi Fiedorowny i Władimira Aleksandrowicza Emelianenko. Przez pierwsze dwa lata rodzina Emelianenko żyła na Ukrainie, po czym przenieśli się oni do Rosji. Fedor ma trójkę rodzeństwa - starszą siostrę Marinę, młodszego brata (znanego już na scenie MMA) Aleksandra oraz jeszcze młodszego drugiego brata Iwana, który również ćwiczy mieszane sztuki walk.

Fedor zaczął przygodę ze sportem od zapisanie się na sekcję sambo i judo, gdzie trenował pod okiem Wasilija Iwanowicza Gawriłowa. Po jakiś czasie trafił do sportowej sekcji Woronowa Wladimira Michailowicza, z którym Fedor współpracuje po dziś dzień. W 1991 roku ukończył on szkołę średnią, po czym rozpoczął studia i po 3 latach ukończył je z wyróżnieniem. W latach 1995-1997 służył w rosyjskiej armii jednocześnie kontynuując uprawianie sportu. W roku 1999 ożenił się z Oksaną i jeszcze w tym samym roku narodziła im się córeczka - Masza.

W roku 1997 Fedor osiągnął stopień mistrzowski w sambo i wygrał międzynarodowy turniej odbywający się w Kursku. Osiągnął również stopień czarnego pasa w judo. W następnym roku zdobył międzynarodowe uprawnienia mistrzowskie w sambo i wygrał prestiżowy turniej odbywający się w Moskwie. W tymże roku zdobył także brązowy medal na mistrzostwach Rosji w judo oraz również brązowy medal na mistrzostwach Rosji w sambo. Rok 1999 to kolejne imprezy w sambo na terenie Rosji i kolejne medale. Był również członkiem drużyny rosyjskiej na mistrzostwach Europy (Stambuł) w sambo, gdzie zajęli oni pierwsze miejsce. W roku 2000 Fedor zaczął stawiać pierwsze kroki w walkach formuły MMA. O ile jednak dotychczas były to zawody o sławie mniej lub bardziej lokalnej, o tyle organizacja RINGS, w której zaczął występować w roku następnym była już znana fanom MMA na całym świecie. W RINGS Fedor przegrał tylko jedna walkę (z Tsuyoshi Kohsaką, mimo iż Fedor był w stanie walczyć, lekarz nie dopuścił do kontynuowania walki ze względu na rozcięty łuk brwiowy), wygrał zaś dziesięć i został mistrzem tej organizacji. Po tym jak zdobył sobie uznanie dzięki świetnej postawie w RINGS, Fedor przeszedł do organizacji zrzeszającej najlepszych zawodników na świecie - PRIDE.

Kiedy w 2002 r. organizacja Pride podpisała kontrakt z zawodnikiem z Rosji, Fedorem Emelianenko, w mediach… panowała cisza. Największe serwisy internetowe w Japonii, praktycznie milczały, wspominając tylko, że niebawem w ringu Pride pojawi się nowy fighter, mający na swoim koncie występy w podupadającej federacji Akiry Maedy – RINGS. Entuzjaści MMA, także woleli mówić o tym jak na dopingu wpadł Josh Barnett, oraz o debiutach Boba Sappa czy Mirko „Cro Copa” Filipovica. O Fedorze mówiło sięminotauro.jpg mało, a jeżeli już się mówiło, to raczej jak o kolejnym zawodniku, który przyjdzie, stoczy kilka walk, i zapewne odejdzie, bo będzie zbyt słaby, aby walczyć z najlepszymi w swojej wadze. A Fedor zamiast mówić, wolał trenować, trenować… i jeszcze raz trenować. Najwyraźniej uznał, że nie chce skończyć jak Igor Borisov czy Andrei Kopylov, a więc zawodnicy, którzy w Pride zbyt długo miejsca nie zagrzali.
Fedor w pierwszej walce w Pride, zmierzył się z Semmym Schiltem.

Legitymował się wówczas bardzo przyzwoitym rekordem, 10 zwycięstw i 1 porażki, jednak brakowało wygranej nad zawodnikiem, który zaliczał się do ścisłej czołówki MMA. „Hightower” był natomiast człowiekiem, który w Japonii wyrobił sobie markę bardzo dobrego zawodnika, głównie za sprawą występów w Pancrase. Górował nad Fedorem doświadczeniem (a raczej rekordem), i jako zawodnik wywodzący się z Karate – miał przewagę w stójce. Jednak to, co było najbardziej istotne to bez wątpienia wzrost i waga Schilta. Fedor wyglądał przy nim jak małe dziecko. Większość ekspertów obstawiała zwycięstwo holendra w pierwszej rundzie. Jakiż był ich zawód, gdy okazało się, że jedyne, co Schilt zdołał zrobić w tym pojedynku, to przyjmowanie uderzeń Fedora podczas walki w parterze. Jednak jedno zwycięstwo, to było zbyt mało, aby uznać Emelianenkę, za naprawdę doskonałego zawodnika. Mijały dni, tygodnie, miesiące… I tak „niepozorny” Fedor, otrzymał kolejnego mocnego rywala – Heatha Herringa. Herring miał papiery na wielką gwiazdę, walczył bardzo dobrze w parterze, był solidny w stójce i co najważniejsze – był charyzmatyczny i bardzo lubiany przez japońską publiczność. We wcześniejszych pojedynkach wygrał z Markiem Kerrem czy Igorem Vovchanchynem, ale walkę zdecydowanie najważniejszą - z Antonio Rodrigo Nogueirą o pas mistrza wagi ciężkiej – przegrał z kretesem. Kiedy tylko ktoś zdołał narzucić swój styl walki, Heath zaczynał się gubić. Jednak z uwagi na brak wystarczająco dobrych zawodników w wadze ciężkiej, DSE uznało, iż Heath w przypadku zwycięstwa z Fedorem, zmierzy się w rewanżowym pojedynku z Nogueirą. Do starcia dojdzie na gali, którą DSE ostatecznie udowodni, iż pomimo śmierci Naoto Morishity, Pride nie grozi upadłość, i co więcej, jest mocniejsze niż kiedykolwiek. Chodziło o Pride 25.
Herring był idealnym kandydatem na nowego mistrza, a jeżeli nie mistrza, to był gwarancją odpowiednich ratingów TV, które są wyznacznikiem popularności danej federacji, a zarazem dają odpowiedź, czy oferowany produkt odpowiada wszystkim zainteresowanym. Wystarczyło tylko pokonać Emelianenkę, który po angielsku umiał powiedzieć „yes & no”, co nie ułatwiało życia specjalistom od marketingu.

Podczas Pride 23, Herring wyszedł do ringu, aby wygrać i rzucić wyzwanie Nogueirze. Niestety dla Heatha, Fedor miał bardzo podobne plany. Po 10 minutach pojedynku, oraz mocnym rozcięciu, Heath musiał zrezygnować z marzeń o rewanżowej walce z Brazylijczykiem. Nagle, Fedor stał się zawodnikiem o bardzo dobrej reputacji, i równie nagle pojawiła się oferta walki z Antonio Rodrigo Nogueirą o pas mistrzowski. Nogueira bardzo rzadko bronił tytułu, a więc przyszła najwyższa pora, aby udowodnił, że rzeczywiście jest zdecydowanie najlepszy, a ponieważ Emelianenko dwukrotnie sprawił niespodziankę, uznano go za odpowiedniego przeciwnika. Inna sprawa, że DSE nie miało, kogo wystawić. Mirko Filipovic dopiero „raczkował” w MMA, Don Frye po przegranej z Hidehiko Yoshidą nie był wiarygodnym przeciwnikiem, Mark Coleman leczył kontuzję. Natomiast Bob Sapp czy Gary Goodridge już z Nogueirą walczyli i przegrali, a poza tym występowali także w walkach na zasadach K-1, a właśnie w 2003 r. rozpoczęły się poważne problemy na linii DSE – Antonio Inoki & Kazuyoshi Ishii. Inni zawodnicy, nie mieli prawa być brani pod uwagę, z racji osiąganych wyników.
Nogueira był wówczas nr. # 1. Nigdy wcześniej nie było zawodnika o podobnej wadze, który tak doskonale walczył w parterze. Poza tym Nogueira, miał dobrą stójkę, i szczękę ze stali. Mógł kontrolować pojedynek walcząc z pleców, można było go obalać, rzucać jak szmacianą lalką, zadawać mocne uderzenia. Ale ostatecznie i tak wygrywał Nogueira. To był prawdziwy fenomen. Zresztą po dziś dzień jest to zawodnik zaliczany do czołówki światowej. W okresie dominacji Brazylijczyka, fani na różnych forach internetowych zakładali tematy, w których dyskutowali, kto i jak może go pokonać. Pisano, że aby wygrać z Nogueirą do ringu trzeba wejść z pistoletem, aczkolwiek, jeżeli przetrwał bliskie spotkanie z ciężarówką, to i pistolet może okazać się zawodny. Pisano również, że między rundami na ring wchodzi Rogerio i zastępuje zmęczonego brata. Natomiast za zawodnika, który może go pokonać uznawano Boba Sappa (przegrał z Nogueirą na Shockwave 2002 – przyp. Detonate), oraz Marka Kerra i Igora Vovchanchyna. Jednak Nogueira nigdy się z nimi nie zmierzył, głównie ze względu na porazki, jakich doznali, oraz kontuzje. Jednak termin obowiązkowej obrony zbliżał się nieubłaganie… Poza tym – fani chcieli zobaczyć walkę o tytuł. Niestety było tak zawsze, i nadal jest – w Pride, pojedynki o pasy mistrzowskie odbywają się bardzo sporadycznie, co bez wątpienia ma wpływ na atrakcyjność produktu. Z drugiej strony, wyczekiwanie na taki pojedynek, sprawia, iż zżera nas ciekawość, co jest uczuciem dość przyjemnym. Zwłaszcza, kiedy poznamy odpowiedź na pytanie, – kto jest lepszy -, i jesteśmy usatysfakcjonowani. Fani w Japonii jak i na świecie, nie byli jednal usatysfakcjonowani do końca. Wszyscy spodziewali się walki rewanżowej pomiędzy Nogueirą a Sappem. Jednak „Bobik” doznał kontuzji podczas finałów K-1, a następnie zrezygnował z pojedynków w Pride.

Brazylijczyk nie miał wyboru, złożył podpis pod kontraktem, i rozpoczął przygotowania do pojedynku. Kilka miesięcy wcześniej wygrał ze zdecydowanie lżejszym, ale zawsze groźnym Danem, Hendersonem co jeszcze bardziej umocniło jego pozycję, najlepszego zawodnika wagi ciężkiej na świecie. Można napisać, że taki stan utrzymał się od 2001 r. do 15 marca 2003 r. Jednak 16 marca, Nogueira zmierzył się z człowiekiem, który za dnia słucha rosyjskiego popu, a wieczorami maluje rysunki, które można by z powodzeniem zamieścić w każdej gazetce szkolnej, bądź komiksie dla dzieci do lat 8. Zdarza mu się także trenować, i dla pomocy, „bawi się” młotkami, oraz – jak napisano na pewnym zagranicznym forum – „gumkami od kalesonów”.

Patrząc na wychodzących do ringu zawodników, można było odnieść wrażenie, iż Emelianenko skończył właśnie czytać po raz 5 „Misterza i Małgorzatę”, i zaczął przysypiać po wyczerpującej lekturze. Nogueira natomiast, ewidentnie zaliczył 2 oraz 3 część „Rocky’ego”.
Na samym początku Nogueira próbował obalić przeciwnika. Nic z tego nie wyszło. Reakcja publiczności, oraz szybkość, Fedora, który trafił w stójce mocnym prawym sierpem, zwiastowały niespodziankę… Kiedy pod koniec pierwszej rundy, Nogueira leżąc na ziemi, podpierał się głową o narożnik, a realizator zrobił zbliżenie na twarz zawodnika BTT, wówczas bez problemu każdy mógł, na kilka sek. wejść w umysł A.R.N i sformułować następujące zdanie „w co ja się wpakowałem”. Tak się albowiem stało, że gumki, szpongi, koła od Stara oraz cierpliwość i wyssane z mlekiem matki(??) siła oraz agresja okazały się wystarczające. Tylko tyle, i aż tyle. Emelianenko, przez 3 rundy niszczył „Minotaura”, co chwila zadając mocne uderzenia na coraz bardziej obitą twarz rywala. Widok płaczącej, japońskiej announcerki mówił sam za siebie. To nie była noc Nogueiry. Rodrigo – na kilka sek. po końcowym gongu – nie mógł uwierzyć w porażkę.- Tego dnia, nie potrafiłem odnaleźć się w ringu – tłumaczył Brazylijczyk. Natomiast, na twarzy Fedora zagościł… uśmiech. I to już nie z powodu słonecznej pogody, czy wódki Gorbaczow. Emelianenko stał się żywą legendą, a jak wiadomo legendy trwają wiecznie. Jednak każdy musi kiedyś przegrać…

Dotychczasowa kariera...
[Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą widzieć linki. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować]
mjeczyslaw jest offline  
Wrzuć na Facebook Wrzuć na Blip Wrzuć na Wykop Share
Odpowiedź z Cytatem
Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów
BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony
Trackbacks are Wyłączony
Pingbacks are Wyłączony
Refbacks are Wyłączony
Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Odp. Ostatni post / autor
Fedor Emelianenko vs Jeff Monson maciekslu1 Inne dyscypliny sportu 9 21-11-2011 18:44
Antonio Silva: Jeżeli Fedor chce rewanżu, dawajcie go Arnold Inne dyscypliny sportu 0 21-02-2011 20:39
Fedor zawieszony na 90 dni Arnold Inne dyscypliny sportu 0 16-02-2011 18:44
Fedor Emelianenko: ?Myślę o emeryturze? Arnold Inne dyscypliny sportu 0 09-02-2011 18:56
Fedor Emelianenko w materiale promocyjnym Showtime Arnold Inne dyscypliny sportu 0 08-02-2011 19:48

Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 01:35.
BODY ATTACK

Ostatnie obrazki

Kulturystyka: Newsletter
Powered by vBulletin® Version 3.8.7
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.
SEO by vBSEO
Tłumaczenie: vBHELP.pl - Polski Support vBulletin