Daniel Wilk w Kulturystyka Online
Martyna Kazmieczak w Kulturystyka Online




Wróć   Kulturystyka Online Forum > KULTURYSTYKA I SPORTY SIŁOWE > Sylwetki Światowych Kulturystów
Odpowiedz
 
Narzędzia wątku
stare 08-08-2006, 12:28
Użytkownik
Super Expert
 
Avatar cornello
 
Zarejestrowany: Dec 2005
Postów: 1 931
Podziękował: 0
Dostał 5 razy "Dzięki" w 4 postach
Domyślnie Dorian Yates

[Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą widzieć linki. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować]
__________________
www.disturbed1.com
cornello jest offline  
Wrzuć na Facebook Wrzuć na Blip Wrzuć na Wykop Share
Odpowiedź z Cytatem
BODY ATTACK SOSY ZERO
stare 06-10-2006, 13:03
Użytkownik
Super Expert
 
Avatar cornello
 
Zarejestrowany: Dec 2005
Postów: 1 931
Podziękował: 0
Dostał 5 razy "Dzięki" w 4 postach
Domyślnie Dorian Yates

[Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą widzieć linki. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować]

Urodzony: 19.04.1962

Waga startowa: 117-123 kg

Waga poza sezonem: 130-135 kg

Wzrost: 178 cm

Kraj: Anglia

Zamieszkały: Walmley, Sutton Coldfield, Anglia

Ulubione ćwiczenie: wyciskanie na ławce

Przezwiska: Shadow (Cień), Brytyjski Buldog, Bestia z Brytanii

"- Nie chrzań, Yates! - warknął strażnik w poprawczaku. - nie da się tak szybko zrobić trzech obwodów." - "Obwód" to kilka serii ćwiczeń siłowych, które Yates miał wykonać wraz z dwudziestoma kolegami z bloku. Żaden z pozostałych wychowanków poprawczaka nie skończył jeszcze pierwszego obwodu, gdy przyszły Mister Olimpia spokojnie zrobił trzy. Dziewiętnastoletni Yates wiedział, że wdawanie się w dyskusję z przedstawicielem władzy nie ma sensu. Trzeba było się zamknąć i zacisnąć zęby.
Tak więc tym razem pod okiem nie mogącego wyjść ze zdumienia policjanta wykonał kolejne dwa obwody w superszybkim tempie. - Tak - mruknął strażnik, niechętnie przyznając, że się mylił. - Jesteś stworzony do zabawy z ciężarami, chłopcze. - Strażnik Potter wiedział co mówi, gdyż w zakładzie karnym dla nieletnich w Whatton, w którym Yates znalazł się latem 1981 r. kierował programem treningu siłowo- kulturystycznego.
Stworzony? - pomyślał młody Yates, przypominając sobie, jak po raz pierwszy zetknął się ze światem ciężarów trzy lata wcześniej. W 1978r. przypadkiem zobaczył w Muscle Builder/Power czarno-białe zdjęcie Robby'ego Robbinsona i zafascynowało go ono do tego stopnia, że przez pół roku "zmagał się ze sztangami", zanim zaczął trenować karate. Nigdy nie zapomniał, jak bardzo wciągał go trening na siłowni. Dlatego słowa Pottera dały mu dużo do myślenia.
Rok 1978 był bardzo burzliwy dla młodego Yatesa. Razem ze swoją siostrą i matką (ojciec zmarł w roku 1975) przeprowadził się z Hurley, wioski w hrabstwie Staffordshire, do Birmingham - drugiego co do wielkości miasta w Wielkiej Brytanii, jednego z bardziej niebezpiecznych miejsc tego kraju. Przed przeprowadzką matka była właścicielką szkoły jazdy konnej. Wystarczyło zaledwie kilka miesięcy życia w wielkim mieście, żeby zapragnęła wrócić na wieś. Jej uparty szesnastoletni syn, któremu budzące się hormony kazały sprzeciwić się matce, postanowił zostać. Dla tego wychowanego na wsi chłopca zgiełk metropolii był bez porównania atrakcyjniejszy od zaściankowej ciszy i spokoju. Późne lata 70-te to czas zmian politycznych w Wielkiej Brytanii. Kryzys w rządzie Partii Pracy przygotował teren dla konserwatywnej Margaret Thatcher. W atmosferze fermentu społecznego, kiedy stary porządek ustępował nowemu, młodzi ludzie w całym kraju znaleźli dla siebie nową ideologię. Narodził się ruch punków. Yatesowi, który właśnie zasmakował wolności, spodobały się zasady - a raczej ich brak - środowiska punków. Natychmiast więc przyłączył się do nich, upodabniając się do innych członków grupy: ogolona głowa, martensy i obowiązkowo tatuaże. Ruch ówczesnych punków nie miał nic wspólnego z neonazistowskimi skinheadami, którzy teraz wyglądają bardzo podobnie: oni także mają wygolone głowy i mnóstwo tatuaży. Kiedy matka Yatesa wyjeżdżała z Birmingham, zostawiła chłopca pod opieką czarnoskórej rodziny jednego z jego kumpli, Adriana. Dla punków kolor skóry nie grał roli. Dla nich liczyła się nie przynależność rasowa, ale pokoleniowa. Yates znalazł dorywczą pracę na budowie. Przeciwko jakiejkolwiek stałej pracy przemawiały zasady punków, nakazujące nieustanny bunt i konflikt z władzami. Dla Yatesa i jego kumpli "duchowym przewodnikiem" była grupa Sex Pistols, a zwłaszcza Sid Vicious. Dziś Yates ze smutkiem wspomina te czasy: "Pierwszą cechą charakteru, jaką u siebie rozwinąłem, była agresja". Często zdarzało się, że nie mógł znaleźć żadnej pracy, a przez jakiś czas zmuszony był pracować w rzeźni. Wieczory spędzał z kumplami z gangu, do którego należał. Kilka razy w tygodniu piętnastoosobowa grupa, w której się znajdował, uderzała do pubów w centrum Birmingham i piła - często do nieprzytomności. Alkohol był nierzadko przyczyną kłopotów. "Wszyscy pili, kłócili się i od słowa do słowa dochodziło do bójek - bądź członków jednej grupy, bądź między rywalizującymi ze sobą gangami". Dzikie nocne szaleństwa sprawiały, że kiedy Yates budził się rano, wciąż czując efekty działania alkoholu, powtarzał sobie: "Takie życie nie jest dla mnie. Ja jestem inny".
2 lutego 1979 roku Sid Vicious umarł na skutek przedawkowania, miał 21 lat. Ta śmierć punkowego antybohatera, sprawiła, że Yates i jego kompani stali się jeszcze większymi fatalistami. "Skoro Sid umarł tak młodo, nas także przestało obchodzić, czy będziemy jeszcze na tym świecie, gdy skończymy 21 lat. Wydawało nam się, że życie nic nam już nie może zaoferować. Snucie planów na przyszłość - jak to się ustatkujemy, zbudujemy domy i założymy rodziny było dla nas jedną wielką bzdurą. W tamtych czasach miałem gdzieś podobne planowanie. Biłem się z kim popadnie na ulicy, niczym się nie przejmując. W ogóle nie myślałem o skutkach swojego postępowania. Nie miałem nic do stracenia. Życie kończyło się na 21 urodzinach".
Po roku spędzonym w domu przyjaciela Yates przeprowadził się do małego jednopokojowego mieszkania ze składanym łóżkiem w nie najlepszej dzielnicy Birmingham. Całym umeblowaniem niesympatycznej klitki w ciemnym wiktoriańskim domu, którego czasy świetności już dawno minęły, było wąskie łóżko, krzesło i gazowy piecyk. Adrian pomagał Yatesowi w przeprowadzce. Kiedy zobaczył posępny pokój z wąskim sufitem stwierdził tylko:
- Dorian, do takiego miejsca człowiek wprowadza się po to, żeby się powiesić.
- Dzięki, że mi to powiedziałeś, Adrian - odparł Dorian - Będzie mi się lepiej spało.
Nowe mieszkanie było tak odpychające, że Yates zaczął jeszcze więcej czasu spędzać na nocnych eskapadach. Wkrótce każdego wieczora przesiadywał w klubach i pubach, pijąc i imprezując przy każdej okazji. "Żyj dniem dzisiejszym; życie kończy się na 21 urodzinach".
"Picie na umór" stało się dobrym sposobem, żeby zapomnieć o trudach życia; miękkie narkotyki także nie były czymś wyjątkowym w tym środowisku. Sam Yates nigdy nie nadużywał narkotyków. Palił je dlatego, że należał do pewnej wspólnoty, jednak w przeciwieństwie do Billa Clintona, on się zaciągał. Tymczasem, zgodnie z naturalną koleją rzeczy, część jego kumpli przeszła od narkotyków miękkich do twardych. Dzisiaj wielu z nich jest uzależnionych od heroiny, a kilku w ten czy inny sposób odeszło z tego świata.
Yates próbował samodzielnie się utrzymywać. Pomimo natury buntownika nie rezygnował z pracy. Tymczasem wielu jego kolegów wolało bezrobocie. Rozglądając się jednocześnie za innymi sposobami zdobywania pieniędzy, pomału zaczęli wchodzić w świadek przestępczy. Bójki uliczne zdarzały się coraz częściej. Któregoś wieczora Yatesa aresztowano za pijaństwo. Zaczynały się lata osiemdziesiąte, a on miał gdzieś, czy dożyje lat dziewięćdziesiątych. Dopiero po latach zdobywca tytułu Mister Olympia zdał sobie sprawę, jak bardzo lekkomyślne prowadził życie. Hulanki pomagały mu zapomnieć o samotności. Alternatywą było siedzenie na składanym łóżku i wpatrywanie się w pustą ścianę. Dzięki temu, że był punkiem i należał do gangu, zyskał towarzystwo, w którym dobrze się czuł; ludzie ci zastępowali mu rodzinę, która została na wsi. W tamtych czasach brawurowo traktował życie i nikomu nie przyznałby się, że jest nieszczęśliwy. Ale sam zdawał sobie z tego sprawę w chwilach refleksji. Tej smutnej myśli towarzyszyło zawsze przekonanie, że jest inny. Wierzył, że życie przygotowało dla niego lepszy los. Miał nadzieję, że kiedyś uda mu się wybić.
W życiu Doriana nastąpił wyraźny zwrot w roku 1981, kiedy w większych miastach Wielkiej Brytanii wybuchły rozruchy społeczne, pozornie wzniecane przez agitatorów z zewnątrz. W gwałtownych zamieszkach policja na ulicach walczyła z bandami, które rabowały, niszczyły i podpalały [Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą widzieć linki. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować] i puby. Właśnie w takim momencie Yates z kolegą znaleźli się w centrum Birmingham. Szli na imprezę. Na wpół pijani podeszli do wybitej podczas zamieszek wystawy, z której wystawał manekin. Był to [Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą widzieć linki. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować] należący do brytyjskiej sieci Dunne, sprzedającej sprzęt do polowania, wędkowania. Dwaj kumple kumple postanowili dla żartu założyć melonik i krawat, w które ubrany był manekin, i w takim stroju udać się na imprezę. Ich koledzy umarliby ze śmiechu widząc dwóch punków przebranych w stroje napuszonych panów z wyższych sfer. Manekin niespodziewanie wypadł przez okno, podczas gdy kompan Yatesa go rozbierał. Szyba rozprysła się w drobny mak, robiąc przy okazji dużo hałasu. Dwóch otumanionych towarzyszy otoczył nagle kordon policjii. Nie pomogły żadne wymówki i tłumaczenia. W tamtym czasie wystarczyło to, żeby Yates i jego kolega trafili na 6 miesięcy do zakładu karnego dla nieletnich w Whatton. Yates podsumował to tak: "Miałem pecha i znalazłem się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze. Jeśli jednak chodzi o to, czy powinienem trafić za kraty, czy nie, zdaję sobie sprawę, że przez ostatnich kilka lat zasłużyłem na karę".
W poprawczaku pokazał wszystkim, że jest stworzony do kulturystyki. Dzięki temu od razu zdobył szacunek strażników - zwłaszcza Pottera, który kierował programem siłowym - a także zaczął szanować sam siebie. Uznano go za najsprawniejszego i najsilniejszego spośród trzystu młodych mężczyzn przebywających w zakładzie.
"Od tej pory nie dawała mi spokoju myśl, że może jestem inny właśnie dzięki pracy w siłowni". Yates zaczął wątpić, czy rzeczywiście życie kończy się na 21 urodzinach. Postanowił, że kiedy wyjdzie na wolność, uporządkuje swoje sprawy i skończy z tym powolnym samobójstwem. "W poprawczaku w Whatton zrozumiałem, że staczam się po równi pochyłej. Wiedziałem, że jeśli nie zmienię czegoś w swoim życiu, skończę tak, jak wielu moich kolegów, którzy przez całe życie wychodzą z więzienia i z powrotem tam trafiają", wspomina Yates. Dorian został zwolniony za dobre sprawowanie już po czterech miesiącach, zamiast po sześciu. Kiedy przekraczał bramę zakładu, Potter powiedział mu: - Ty chłopcze, nie pasujesz do tego miejsca. Jesteś inny.
Podczas pobytu w Whatton w umyśle Yatesa zrodził się pomysł uprawiania kulturystyki. Zanim jednak doszło do realizacji tego zamierzenia, minęło półtora roku.
Yates wyszedł na wolność pod koniec 1981 roku. Wynajął z przyjacielem - rastafarianinem Chokiem - mieszkanie w bloku. Na początku 1982 roku Yates zaczął pracować jako sprzątacz w zakładzie przemysłowym. Zarabiał w ten sposób pieniądze przez ponad 2 lata.
"Była to ciężka praca fizyczna, przy której trzeba było nosić duże ciężary i zawsze było się bardzo brudnym", wspomina Yates. "Kiedy odszedłem stamtąd, minął rok, nim udało mi się zmyć ze skóry brud". Nadal wieczorami wychodził się zabawić, jednak nie codziennie. Przestał także się upijać. Pił wyłącznie dla towarzystwa. Dziś wystarcza mu, jeśli trzy czy cztery razy w roku wypije lampkę wina. Zapuścił włosy i przestał szukać akceptacji w grupie. Stał się "inny". Był od tej pory jednostką, gotową samodzielnie decydować o swoim losie.
W styczniu 1983 roku spotkał swą przyszłą żonę, Debbie Chinn. Para ta stała się wkrótce nierozłączna. Ich związek przypieczętowało przyjście na świat syna Lewisa w maju 1984 roku. Cztery miesiące od pierwszego spotkania z Debbie Yates nie odwiedzał już nocnych klubów, praca dawała mu poczucie bezpieczeństwa, a związek z kobietą wróżył szczęśliwą przyszłość. Yates wiedział, co powinien zrobić, żeby naprawdę stać się "innym". Postanowił zająć się kulturystyką. Profesjonalną kulturystyką!
Nie chciał jednak zaczynać w sposób typowy. Od chwili, gdy podjął decyzję o uprawianiu kulturystyki do pierwszego treningu minął cały miesiąc. Zamiast spędzać czas w siłowni, Yates czytał wszystko, co wpadło mu w ręce, na temat kulturystyki. Już wtedy dla Doriana - planowanie było najważniejsze. Ważył 90kg i miał 1,78m wzrostu, kiedy po długiej przerwie w treningach wszedł do siłowni z poważnym zamiarem, by pomóc przeznaczeniu i stać się najlepszym kulturystą. Chciał sprawdzić, w jakim stopniu pomoże mu to, że jest "inny". Pomogło mu, i to bardzo. Rozpakował się do imponującej wagi startowej 120 kg i w czasach, gdy startował, był największym zawodowym kulturystą, a stojąc obok niego wszyscy inni kulturyści wydawali się mali.
10 września 1994r. w Atlancie Dorian szedł w kierunku podium, żeby wygłosić mowę. Ściskał w dłoni trzecią statuetkę zwycięscy Mister Olympia. Zbliżając się do mikrofonu wspomniał, jak długą przeszedł drogę, zanim znalazł się na tej scenie. Przypomniał sobie, w jaki sposób dzięki kulturystyce odniósł sukces finansowy, jak zaczął sam siebie szanować i mógł założyć rodzinę. Pomyślał o bezpieczeństwie, jakie może teraz zapewnić Debbie i Lewisowi. Pomyślał o przyjaciołach, wspomniał podróże po Europie, do USA, Kanady, Australii, Japonii, które odbył dzięki sukcesom w kulturystyce.
Kiedyś przyszłość kojarzyła mu się tylko z nieszczęściami i nędzą. Zamiast tego kulturystyka dała mu dostatnie życie; możliwe nawet, że sport ocalił go od śmierci. Droga z zakładu karnego na tron Mister Olympia w Atlancie nie była usłana różami. Dorian podchodząc do mikrofonu powiedział do siebie w duchu: "Boże kocham ten sport, ten tytuł i to życie!"

Osiagnięcia sportowe

1990 IFBB Night Of The Champions - 2nd place
1991 IFBB Night Of The Champions - 1st place
1991 IFBB Mr. Olympia - 2nd place
1991 IFBB English Grand Prix - 1st place
1992 IFBB Mr. Olympia - 1st place
1992 IFBB English Grand Prix - 1st place
1993 IFBB Mr. Olympia - 1st place
1994 IFBB Mr. Olympia - 1st place
1994 IFBB Spanish Grand Prix - 1st place
1994 IFBB German Grand Prix - 1st place
1994 IFBB English Grand Prix - 1st place
1995 IFBB Mr. Olympia - 1st place
1996 IFBB Mr. Olympia - 1st place
1996 IFBB Spanish Grand Prix - 1st place
1996 IFBB German Grand Prix - 1st place
1996 IFBB English Grand Prix - 1st place
1997 IFBB Mr. Olympia - 1st place
Miniaturka załącznika (kliknij aby powiększyć)
dorian_112.jpg   antes_depois_1_108.jpg   20060811120806bc3_160.jpg   20060811120728lx3_976.jpg   20060811120548bk9_452.jpg  

42288d3ip_130.jpg   21933hw_140.jpg   4764yates150ol_118.jpg   4764yates143py_609.jpg   4764yates124jf_119.jpg  

tric_639.jpg   yates04_212.jpg   yates17_112.jpg   yates18_826.jpg   yates_0201_125.jpg  

yates_0231_877.jpg  
__________________
www.disturbed1.com
cornello jest offline  
Wrzuć na Facebook Wrzuć na Blip Wrzuć na Wykop Share
Odpowiedź z Cytatem
stare 06-10-2006, 13:09
Użytkownik
Super Expert
 
Avatar cornello
 
Zarejestrowany: Dec 2005
Postów: 1 931
Podziękował: 0
Dostał 5 razy "Dzięki" w 4 postach
Domyślnie Odp: Dorian Yates

Miniaturka załącznika (kliknij aby powiększyć)
smaldoz9fj_652.jpg   pic1fj0fd0_894.jpg   img114469466011sb8ft_207.jpg   dy208_132.jpg   dy190_114.jpg  

dy169_151.jpg   dy137_153.jpg   dy112_922.jpg   dy82_164.jpg   dy81_411.jpg  

dy78_151.jpg   dy65_826.jpg   dy64_188.jpg   dy54_211.jpg   dy44_157.jpg  

dy34_103.jpg   dy25_125.jpg   dy16_706.jpg   dy2_159.jpg   dorianyates191mro19933az_125.jpg  

__________________
www.disturbed1.com
cornello jest offline  
Wrzuć na Facebook Wrzuć na Blip Wrzuć na Wykop Share
Odpowiedź z Cytatem
stare 07-10-2006, 20:33
Użytkownik
Nowicjusz
 
Zarejestrowany: Oct 2006
Postów: 28
Podziękował: 0
Dostał 0 razy "Dzięki" w 0 postach
Domyślnie Odp: Dorian Yates

o chlopie uwielbiam tego goscia jest dla mnie wzorem zdjecia wspaniale i film tez,szkoda ze nie dane bylo muc mi go zobaczyc w czasie kiedy jeszce byl w szczycie formy ale widze ze i tak sie trzyma na codzien nie mam internetu i muc zobaczyc takie zdjecia z nim w pierwszym planie to dla mnie dar
mith jest offline  
Wrzuć na Facebook Wrzuć na Blip Wrzuć na Wykop Share
Odpowiedź z Cytatem
stare 07-10-2006, 21:22
Użytkownik
Super Expert
 
Avatar cornello
 
Zarejestrowany: Dec 2005
Postów: 1 931
Podziękował: 0
Dostał 5 razy "Dzięki" w 4 postach
Domyślnie Odp: Dorian Yates

podzielam twoje zdanie odnosnie jego wspanialosci
__________________
www.disturbed1.com
cornello jest offline  
Wrzuć na Facebook Wrzuć na Blip Wrzuć na Wykop Share
Odpowiedź z Cytatem
stare 07-10-2006, 21:45
Użytkownik
Expert
 
Avatar Old OLIMP
 
Zarejestrowany: Sep 2006
Postów: 548
Podziękował: 0
Dostał 0 razy "Dzięki" w 0 postach
Domyślnie Odp: Dorian Yates

zajebisty typek Dorianek.heh ładne plecy<OOOOOOOGROMNE
__________________
MÓJ CHLEB TO SIŁOWNIA
Old OLIMP jest offline  
Wrzuć na Facebook Wrzuć na Blip Wrzuć na Wykop Share
Odpowiedź z Cytatem
stare 08-10-2006, 06:54
Użytkownik
Super Expert
 
Avatar Litwin
 
Zarejestrowany: Jun 2006
Postów: 3 761
Podziękował: 11
Dostał 96 razy "Dzięki" w 93 postach
Domyślnie Odp: Dorian Yates

Poczytaj jakie miał cyklony na koksie,normalnego człowieka by to uśmierciło od razu.
Litwin jest offline  
Wrzuć na Facebook Wrzuć na Blip Wrzuć na Wykop Share
Odpowiedź z Cytatem
stare 08-10-2006, 10:35
Użytkownik
Expert
 
Avatar eradeeselawu
 
Zarejestrowany: Mar 2006
Postów: 496
Podziękował: 0
Dostał 0 razy "Dzięki" w 0 postach
Domyślnie Odp: Dorian Yates

Cytat:
Napisał Litwin_81
Poczytaj jakie miał cyklony na koksie,normalnego człowieka by to uśmierciło od razu.
Ta i gdzie niby masz te jego cykle rozpisane
eradeeselawu jest offline  
Wrzuć na Facebook Wrzuć na Blip Wrzuć na Wykop Share
Odpowiedź z Cytatem
stare 08-10-2006, 10:54
Użytkownik
Super Expert
 
Avatar Litwin
 
Zarejestrowany: Jun 2006
Postów: 3 761
Podziękował: 11
Dostał 96 razy "Dzięki" w 93 postach
Domyślnie Odp: Dorian Yates

Na forum animala ,a tak na serio to jak komuś zależy to wyśle na pw.
Litwin jest offline  
Wrzuć na Facebook Wrzuć na Blip Wrzuć na Wykop Share
Odpowiedź z Cytatem
stare 08-10-2006, 23:19
Użytkownik
Expert
 
Avatar Damian Silni
 
Zarejestrowany: Dec 2005
Postów: 535
Podziękował: 0
Dostał 0 razy "Dzięki" w 0 postach
Domyślnie Odp: Dorian Yates

ja chce
Damian Silni jest offline  
Wrzuć na Facebook Wrzuć na Blip Wrzuć na Wykop Share
Odpowiedź z Cytatem
Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów
BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony
Trackbacks are Wyłączony
Pingbacks are Wyłączony
Refbacks are Wyłączony
Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Odp. Ostatni post / autor
Podbój klatki. Dorian Yates p4wc10 Trening i plany 1 03-01-2010 15:13
DORIAN YATES NOX PUMP bboybaryl Suplementy i odżywki 2 05-03-2009 20:01
Dorian Yates and Jay Cutler cornello Sylwetki Światowych Kulturystów 9 10-03-2007 20:05
Dorian Yates bedzie w Polsce! ciasny Ogólne dyskusje na temat Kulturystyki 25 15-11-2006 13:30
Dorian Yates przyjezdza do Polski oskkep Ogólne dyskusje na temat Kulturystyki 9 31-03-2006 20:22

Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 05:38.
BODY ATTACK

Ostatnie obrazki

Kulturystyka: Newsletter
Powered by vBulletin® Version 3.8.7
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
SEO by vBSEO
Tłumaczenie: vBHELP.pl - Polski Support vBulletin