|
Arnold Schwarzenegger | |
| | Data napisania/wstawienia: 1. Październik 2009 Dodane przez: KO Team |
| | Wątki na forum: | | | W tym artykule, zamieszczone są wypowiedzi kilku mistrzów kulturystyki i wielu innych ludzi z branży, którzy opowiadają o czasie spędzonym z Arnoldem. Wywiad przeprowadzony przez Davida Robsona. Nieśmiertelny Arnold Schwarzenegger w oczach tych którzy znają go najlepiej. Podsumowanie: - Arnold jest największym kulturystą wszechczasów - Dla Arnolda nie było czegoś takiego jak porażka - Jego wdzięk i charyzma były oczywiste dla tych którzy go otaczali Arnold Scharzenegger: synonim kulturystyki, znany nawet po 28 latach po tym jak ostatni raz postawił nogę na scenie. Zapytajcie kogokolwiek, największego laika z branży kulturystycznej „Czyje mistrzostwa?”, niezapomniany przez lata, szanowany, jego imię i nazwisko budzą respekt u każdego z uczestników Arnold’s Classic. Wszyscy którzy mieli styczność z „Austriackim Dębem” z przyjemnością wypowiadają się na temat człowieka, który jedną ręką zrewolucjonizował tę dyscyplinę, dzięki swojej niepowtarzalnej osobowości i nieskończonej wytrwałości udało mu się wypromować kulturystykę i dać znać społeczeństwu o jej istnieniu jak nikomu innemu wcześniej. We wczesnych latach siedemdziesiątych, kiedy Arnold po raz pierwszy wchodził na scenę i eksponując na niej swoje bicepsy zachęcał publikę do tego samego, kulturystyka nie była tak znana i nie traktowano jej poważnie. Kulturystów pokazywano jako dziwny tłumek ludzi, którzy mają obsesję na punkcie wyglądu swojego ciała i manię pokazywania go innym. W Kalifornii –dokładniej Venice Beach- pokazywał, jako lider, coraz większej rzeszy gromadzących się gapiów ile pracy trzeba włożyć by osiągnąć taki wygląd, jak do ciała „wpompować żelazo”. Używał swojego wdzięku-swej muskulatury i osobowości-by pomóc kulturystyce wyjść z cienia, poszerzyć wiedzę o niej, jednocześnie będąc poznawanym jako nie tylko kulturysta. W rzeczy samej, nie długo po swoim przybyciu do Kalifornii, Arnold nie tylko stał się największym kulturystą kiedykolwiek, ale również znanym i szanowanym biznesmenem i aktorem. Arnold stał się niezaprzeczalnym mistrzem kulturystyki wszechczasów będąc w Stanach Zjednoczonych zaledwie kilka lat, także dzięki swej nieugiętości i uporowi w krótkim czasie stał się jednym z największych ludzi sukcesu w historii. Jako obecny gubernator Kalifornii, jeden z największych promotorów zawodów kulturystycznych, (niektórych nazwanych jego imieniem np.Arnold Schwarzenegger Sports Festival), i jako jeden z największych aktorów filmów akcji, Arnold prowadził i prowadzi nadal życie o którym marzy nie jeden człowiek. Dzięki determinacji, inteligencji, urokowi osobistemu posiada bezpieczne i trwałe miejsce w historii świata gwiazd kina, na scenie politycznej i historii sportu. Ale to kariera sportowa jest sukcesem z którego Arnold jest najbardziej dumny jak ogłaszał sam wiele razy. To właśnie czasy Gold’s Gym w latach siedemdziesiątych, treningi z kolegami, gwiazdami kulturystyki, przerzucanie niesamowitych ciężarów, w niesamowitych ilościach, kulturystyka - to pierwszy stopień od którego rozpoczęła się jego droga na szczyt. Więc któż mógłby lepiej znać Arnolda, czyja opinia będzie najbardziej odzwierciedlała jakim człowiekiem jest Arnold, oczywiście koledzy z którymi w tamtym czasie żył, trenował, jadł, imprezował, pracował i współzawodniczył. Więc przedstawiamy Wam poniżej wypowiedzi na temat Arnolda tych właśnie ludzi - by dowiedzieć się co czyni go jedynym w swoim rodzaju. [David Robson] Jak wie większość zaznajomionych z historią kulturystyki, Arnold był w latach siedemdziesiątych największym z mistrzów kulturystyki, z wielu powodów. Kiedy po raz pierwszy przybył do Gold Gym jaka była odpowiedź jej klienteli. [Ed Corney] (Z uśmiechem) Było zabawnie: kiedy tam dotarł to miejsce rozbłysło. Teraz nadszedł czas na trening. Przywiózł to coś z sobą. Jesteś u góry, przebierasz się i nie możesz się doczekać kiedy dostaniesz się do głównej sali by móc rozpocząć trening. [Dawid Robson] Odnośnie przyjazdu Arnolda, jaka atmosfera panowała na siłowni. [Ed Corney] Jak na zwykłej siłowni, choć troszkę pochmurna. Ale kiedy zjawił się on wszyscy zaczęli ciężko trenować. [David Robson] Jak wszyscy wiemy na siłowni w Gold trenowało wielu dużych facetów. Czy Arnold był największym z tych którzy się tam zjawili? [Ed Corney] Tak był największy. Był wtedy naprawdę wielkim gościem, ale nie tylko to, była też w nim jakaś tajemniczość. Wchodził do pomieszczenia i wszystkie oczy były zwrócone na niego. [Dave Draper] Ludzie z Venice w latach sześćdziesiątych nie ekscytowali się byle czym. Troszkę podupadła natura plażowej społeczności w czasie zadawania pytań i wątpliwości wzrosła po przybyciu Arnolda. Kulturystyka była w tym okresie nowością, stał się anormalnym członkiem, niespodzianką zawiniętą w brązowy papier.
„Arnold to duży umięśniony dzieciak, jeden z przodków, przybysz z Europy. Wygrywał tam kilkakrotnie zawody kulturystyczne, w Niemczech, i śmiesznie się ubierał. Wygląda na to że uczył się podnosić w „Camp Munich”(tradycyjna, niemiecka siłownia w Monachium)”. Lubiliśmy go, pomagaliśmy mu, uczyliśmy go przez nie uczenie, patrzeliśmy jak rośnie i rośnie.
Hałas który niósł się wtedy po całym Venice, to odgłosy z siłowni „Pięć, cztery, trzy, dwa, jeden …”
[Frank Zane] No więc nie było mnie tam gdy on się pojawił. On zjawił się we wrześniu 1968, a ja w maju 1969. Jedno jest pewne co można powiedzieć o Arnoldzie, nigdy nie pozwalał by małe rzeczy zawracały mu w głowie. Był zawsze nastawiony na sukces, nie jest to typ człowieka z którym chcesz rywalizować, on zrobi wszystko by wygrać. [David Robson] Arnold mógł kompletnie zmieniać swoje nastawienie w zależności od sytuacji, Frank? [Frank Zane] Tak, umiał zmieniał swoje zachowanie jeśli wymagała tego sytuacja, celem zawsze było zwycięstwo. Plus to, że był naprawdę dużym facetem tamtej ery. Nie jest taki duży jak na teraźniejsze standardy, ale był dużym facetem z cienką talią. A kiedy był w formie to naprawdę był w formie. [David Robson] Bill, jak sądzisz co Arnold wniósł do siłowni Gold’s? [Bill Grant] Nie wróciłem z Los Angeles (z New Jersey) aż do 1972 chociaż spotkałem Arnolda w 1969 kiedy mnóstwo gości trenowało w słynnej Gold’s Gym Vinca. Z tego co słyszałem byli bardzo zaintrygowani, ale szybko się dopasowali. Stał się szybko hitem, ale pamiętaj że gdy przybył do Gold’s, Dave Draper był znakiem rozpoznawalnym Gold. Arnold i Draper szybko się dogadali, w krótkim czasie stali się nawet partnerami treningowymi. [David Robson] Widziałem imponujące zdjęcia jak ty i Arnold trenujecie razem. Jak Arnold wpłynął na ciebie i twój progres w treningach. [Bill Grant] Arnold znakomicie wpływał na mój trening, zresztą jak i reszty zawodników Gold’s. Miał niesamowite podejście do wszystkiego. Jest to gość który nigdy się nie poddawał i był jednym z największych współzawodników w kulturystyce jakich kiedykolwiek poznałem. Jest to facet który nigdy nie miał nastawienia przegranego- nienawidził przegrywać w czymkolwiek. Trenował z niesamowitą intensywnością i wrzeszczał na wszystkich wokół. Zawsze był pomocny jeśli chodzi o asekurację, a jeśli wyczuł że coś jest nie tak próbował pomóc jak tylko mógł. Pamiętam dokładnie jedną z naszych sesji zdjęciowych. Jedno z tych zdjęć wciąż krąży, dokładnie w artykule Muscle and Fitness(2007): jest to zdjęcie na którym ja i Franko siedzimy na plecach Arnolda gdy on wykonuje wspięcia na palcach. [David Robson] Robert. Czy ty możesz przybliżyć mi własne odczucia jakie odniosłeś podczas treningów z Arnoldem?
[Robert Nailon] Po raz pierwszy spotkałem Arnolda w lutym 1972 na zawodach Mr. Southern Universe, Surfers Paradise Qeensland, gdzie był zaproszoną gwiazdą. Podczas jego kolejnych wizyt w Australi w 1974 i 1975, trenowaliśmy razem dzień po dniu, przez kilka tygodni. Czasem zabierałem go do swojego domu na obiad czy kolację przygotowywane przez moją mamę. Obwoziłem go po Sydney pokazując najlepsze widoki i odwiedzaliśmy różne siłownie gdzie wymienialiśmy się różnymi poglądami. W 1981 wróciłem z nim z Ameryki, gdzie byłem na wakacjach, do Australii gdzie spędziliśmy trochę czasu. Arnold po raz ostatni był w Australii na premierze swojego filmu ‘End of day’s” wtedy udało nam się skontaktować telefonicznie i porozmawialiśmy sobie o dawnych czasach. [David Robson] Jakich rzeczy nauczyłeś się od Arnolda? Co powiedział ci o tobie? [Robert Nailon] Motywował mnie, bym był bardziej zdyscyplinowany jeśli chodzi o treningi. [David Robson] Jak opisałbyś osobowość Arnolda? [Robert Nailon] Pewny siebie, bezpośredni, realista, szczery, przyjazny, uczciwy, pomocny i pozytywnie nastawiony. [David Robson] Arnold reprezentuje wyjątkową charyzmę. Bo wiesz, Arnold to mądry, sprytny mężczyzna, który nie boi się ciężkiej pracy. Ustanawia sobie cele, a następnie czas w jakim te cele ...
Aby czytać dalej, zarejestruj się (Szybka rejestracja)(Długość tekstu: 7159 słów, pokazano: 1432 słów) Jeśli lubisz Kulturystykę Online i chciałbyś nas wesprzeć to zajrzyj na jeden z naszych sklepów!Kulturystyka Online Sklep - Nasz oficjalny sklep. Znajdziesz tam wiele supli w niskich cenach! Roughneck - Kolekcja wyjątkowych, hardcorowych koszulek. Dzięki nim wybijesz się z tłumu! Sixpack Bags - Świetna torba na żywność, suple i witaminy specjalnie dopasowane do potrzeb kulturystów. |
| | |