BODY ATTACK SOSY ZERO

Afera z Ewą Chodakowską. Fanki sprzeciwiły się gwieździe

Wrzuć na FacebookWrzuć na BlipWrzuć na WykopDrukujPowiadom znajomegoShare

Data napisania/wstawienia: 20. Luty 2020 Dodane przez: KO

Ewa Chodakowska to znana trenerka wszystkich Polek. W sieci kreuje sie jako ekspertka fitness. Od kilku lat próbuje motywować i zmienić dziewczyny, które nigdy nie miały nic wspólnego z aktywnym trybem życia i zdrową dietą. Tym samym mania Chodakowskiej trwa w Polsce już od kilku dobrych lat. Trzeba przyznać, że wpłynęła ona pozytywnie na życie wielu kobiet, które myślały, że nigdy nie zmienią swojego ciała. Życiową misją Chodakowskiej stała się więc ich zmiana. 

Wraz z falą sukcesu, projekty ftnesski rozrosły się na taką skalę, że Chodakowska znalazła się na liście najbogatszych Polek. Jej majątek szacowany jest na 130 mln złotych. Oprócz płyt DVD, programów online, gwiazda ma własny catering, kosmetyki i biuro podróży. 

Okazuje się, że jeden z jej ostatnich projektów, który dotyczy powstania drużyny Chodakowskiej o nazwie #ChodaGang, wyszedł poza kontrolę. Trenerka miała wybrać na początku ok.150 dziewczyn, które zostały jej ambasadorkami. Oznaką uzania Ewy miało być pozwolenie przez gwiazdę użycia oznaczenia o ambasadorstwie w opisie konta na Instagramie tych dziewczyn. Projekt rozrósł się na tyle, że finalnie Chodakowska wybrała ponad 1000 dziewczyn. Tysiąc dziewczyn, które mają spore zasięgi i stałe fanki, śledzące ich walkę o lepsze zdrowie i sylwetkę.

Okazało się, że bycie ambasadorką Chodakowskiej nie należy do najprzyjemniejszej ze współprac. Dziewczyny, które wzięły udział w projekcie poczuły się oszukane i postanowiły opublikować jak jest naprawdę. Dziesiątki z nich wysłało do mediów screeny wiadomości z Instagrama i hejtu, który odebrały od samej trenerki. Ewa zaczęła je blokować i kasować nieprzychylne jej komentarze.

Trenerka miała komunikować się ze swoim gangiem wyłącznie poprzez wiadomości na Instagramie. Firma Ewy nigdy nie wysłała do swoich ambasadorek nawet potwierdzenia mailowego o przyznanym wyróżnieniu. Chodakowska wymagała tym samym od swoich wyznawczyń pełnej wyłączności na promowanie jej produktów i ćwiczeń. Inaczej oznaczenie o ambasadorstwie na Instagramie musiało zniknąć. Często Chodakowska miała wdawać się z nimi w dyskusje o przestrzeganiu zasad po której są one stronie

Dziewczyny nie podpisały nigdy żadnego formalnego kontraktu, ale nie mogły tym samym chodzić na siłownię, na której lubiły ćwiczyć i chciały trenować, ani publikować np. fit batonów konkurencji. Same także musiały zaopatrywać się w produkty Chodakowskiej. Nie dostawały nawet kodów ze zniżkami. Zapłatą za promocję jej nazwiska miał być komentarz z serduszkiem gwiazdy pod zdjęciem. 

Co myślicie o takich działaniach? Czy Chodakowska zachowała się fair? 

Zobaczcie, jak tłumaczy się trenerka w opublikowanym wideo: 

 
 
 
View this post on Instagram

A post shared by Ewa Chodakowska Fitness Expert (@chodakowskaewa) onFeb 20, 2020 at 5:54am PST


Lubisz Kulturystykę Online? Wesprzyj Nas! Zajrzyj na jeden z naszych sklepów:
Kulturystyka Online Sklep - Nasz oficjalny sklep. Znajdziesz tam wiele supli w niskich cenach!
Muscle Zone - Z kodem "KULT-B7" teraz wszystko 7% taniej!!

Zapraszamy również do śledzenia nas na: Facebooku oraz Instagram

Oceń nasz artykuł!

Komentarze do artykułu: Afera z Ewą Chodakowską. Fanki sprzeciwiły się gwieździe

Dodaj komentarz

Nick:
Komentarz:
Pisząc akceptujesz Regulamin